Bottom-up! Czyli feedbackowa mapa myśli od kuchni.

Wiemy już, że feedbackowa mapa myśli ma nam pomóc w organizacji rozmowy pohospitacyjnej. Pytanie zasadnicze zatem – „jak ją wykonać?”.

Odpowiedź jest zaskakująco prosta – wyobraźmy sobie picie szampana Analogia nie jest przypadkowa – o użyteczności całej hospitacji, podobnie jak o wrażeniach z picia szampana, decyduje jakość trunku (wysiłek włożony w analizę lekcji), kieliszek (jakość narzędzia do analizy – u mnie mapy) oraz technika nalewania (sposób prowadzenia rozmowy pohospitacyjnej).

A teraz przejdźmy do sedna… czyli do bąbelków (podobno są najważniejsze w szampanie. W uproszczeniu szampan to tak naprawdę wino, które w butelce przechodzi powtórną fermentację, która nadaje mu szlachetności. O ile zatem pre-feeedback był pierwszą „fermentacją” moich wrażeń po lekcji, o tyle mapa myśli jest procesem powtórnego przetworzenia tego, co działo się na hospitowanych zajęciach. Rolę butelki zamykającej odczucia/wnioski pełni mapa myśli. To w niej tworzą się „bąbelki”, które w sposób graficzny wydobędą „smak” hospitowanych zajęć.

Do budowy mapy korzystam z podejścia „bottom-up”. W pierwszej kolejności rozpisuję główne obszary hospitacji (cele), w drugiej zaś pozwalam, by z każdego z tych obszarów „ulatniały” się mniejsze elementy zajęć (środki/cechy). Idąc na hospitację zazwyczaj przyglądam się pięciu obszarom, które skrótowo nazwałam: cel, grupa, lekcja, summary & feedback oraz „ekstra. Brzmi dość enigmatycznie, ale jest w tym głębszy sens:

  • Kategorię cel rozumiem jako to, czy cel lekcji w ogóle jest postawiony. Jeśli tak, to moim zadaniem jest ocena czy został on osiągnięty. Do tego służy właśnie identyfikacja środków, czyli wszystkich aktywności podjętych przez nauczyciela, które zaprowadziły (lub miały zaprowadzić) go do celu lekcji.
  • Na hospitacji warto przyjrzeć się również grupie i jej cechom – jak funkcjonuje, w jakiej jest fazie, jakie są relacje między uczestnikami, jak nauczyciel radzi sobie z tą grupą, jak nią zarządza itd. Jednocześnie warto zastanowić się nad każdym uczestnikiem z osobna – jak się zachowuje w danej sytuacji i dlaczego.
  • Lekcja to kategoria w której przyglądam się przygotowaniu nauczyciela do zajęć, sposobom zarządzania uwagą uczniów, TTT (Teacher Talking Time), czy ładnie brzmiącemu „time management” czyli umiejętności dysponowania czasem zajęć.
  • Summary & feedback to na tyle ważne elementy lekcji, że doczekały się odrębnej kategorii Zwracam uwagę na to, czy podczas lekcji nie zabrakło podsumowania, sprawdzenia z czym uczniowie wychodzą z zajęć oraz feedbacku, czyli odpowiedzi nn pytania „jak Ci z tym?” oraz „czy możemy iść dalej z materiałem?”.
  • Ostatnim elementem mojej mapy feedbackowej jest ekstra, czyli wszystko inne, co zasługuje na uwagę (najczęściej na pochwałę), a nie mieści się we wcześniej wymienionych kategoriach. Może to być na przykład świetny pomysł na grę powtórkową, bardzo efektywnie przeprowadzone ćwiczenie itd. Warto jest chwalić!

I tak oto mamy już trunek (myśli) i butelkę (mapę). Czas nadać jej odpowiednie barwy. W kolejnym artykule napiszę zatem o kolorowaniu mapy, czyli tym razem o podejściu top-down.

Magdalena Kaźmierkiewicz, metodyk w TE Sokrates, prowadzi bloga zpamietnikametodyka.pl